Eutanazja - Jestem za eutanazją. Bo co z nim będzie, gdy opadnę z sił, albo nie daj Boże coś się mną stanie? Krzyś ma tylko mnie. Do zakładu dla nieuleczalnie chorych go nie oddam, to już prędzej uduszę poduszką, a potem skończę ze sobą. Tak, to będzie jedyne wyjście. Ostatnie słowa brzmią niewyraźnie, bo Barbara Jackiewicz kryje twarz w dłoniach. Między mokrymi palcami toczą się łzy. Ale po chwili cicho, w miękkich kapciach zagląda do pokoju obok. Ciekawy reportaż na temat problemów rodzin ludzi którzy zapadli w śpiączkę.
|